Zawsze bardzo kochałam zwierzęta, od dziecka interesowały  mnie filmy przyrodnicze i książki na temat zwierząt, ale kocie  piękno urzekło mnie szczególnie.

Nawet szkołę średnią - technikum hodowlane - wybrałam, żeby móc pracować ze zwierzętami. Po jej skończeniu podjęłam pracę w hodowli zarodowej lisów polarnych niebieskich. Wtedy dopiero zdałam sobie sprawę, że  wszystkie hodowle prowadzone są w jednym celu - na rzeź: mięsa, skóry, futra.

Świata nie zmienię, niestety, ale zmieniłam  pracę. Jednak zwierzęta zawsze były w moim domu (pies, kot,  królik, papugi).

Gdy na wystawie kotów rasowych ujrzałam przepiękne koty  półdługowłose, np. maine coon, syberyjskie, birmańskie i inne  już nie mogłam przestać marzyć o takim kocie. 

Teraz w mojej hodowli są trzy rasy kotów: syberyjskie, maine coon i święty kot birmański. Wszystkie moje koty uzyskały licencje hodowlane i tytuły czempionów i są zarejestrowane w Cat club Pomerania (FIFE).
Najcudowniejsze i najukochańsze istotki w moim domu (oprócz  mojego wielorasowego piesia - Puszka i dwóch pięknych psów jużaków, owczarków południoworosyjskich). Mieszkać z nimi razem to najwspanialsze, co mogło mnie spotkać w życiu. 
  


MARIOLA GONTAREK